czwartek, 12 lipca 2012

07. Nietrzeźwa

Toys for the boys, big boys are like toys.

Tak sobie dziś pomyślałam, kiedy już sama ustaliłam w swojej głowie czy jestem Toy for a boy czy może dla mnie Big boy is like a toy.
Może dlatego, że w złym humorze poszłam spać, śniło mi się, że na balu podyplomowym, właściciel knajpy i barista pobili, a potem powiesili w łazience jakiegoś chłopaka. Pamiętam, że w moim śnie byłam pewna, że sprawcy są naćpani, albo mają jakieś inne zaburzenia. Pamiętam jakąś sofę w hallu, stojącą naprzeciwko łazienek, kolory sukienek wieczorowych, nieprzytomne spojrzenie sprawcy i jego opuchnięte, zaślinione wargi.
W każdym razie o 3:30 w nocy obudziłam się z nieprzyjemnym uczuciem gorąca, przekonana o tym, że dokonano morderstwa.

Jestem jak małe dziecko, które bardzo czegoś chce i nie zwraca uwagi na to, że spełnienie tego marzenia może przynieść mu krzywdę. Who's the toy?
Potrzeba mi 3000g zdrowego rozsądku.

Najzabawniejsze jest dla mnie to, że cała akcja od początku do końca toczy się tylko i wyłącznie w mojej głowie. To ja muszę ustalić kim on dla mnie jest i ja muszę konsekwentnie się tego trzymać. Tylko ja prowadzę dialogi sama ze sobą próbując ustalić fakty. Nie widzę miejsca dla siebie w jego z góry już zaplanowanym życiu, które nawet za dwadzieścia lat będzie wyglądało dokładnie tak jak dziś.

Im szybciej wytrzeźwieję i zajmę się sobą, tym lepiej dla mnie.

2 komentarze:

  1. Ponoć widok mordercy w śnie zwiastuje "raptowne zamknięcie pewnego rozdziału życia" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, jakbym tego właśnie chciała!!! Dzięki!!! :D Tego sobie życzę!!! :)))

      Usuń